Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Lily
Administrator

Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 40
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Dolina Godryka
|
Wysłany: Nie 18:18, 16 Mar 2008 Temat postu: Czy dzieciństwo Voldemorta wpłyneło na jego dalsze życie? |
|
|
Tak jak w temacie czyli czy dzieciństwo Voldemorta wpłyneło na jego dalsze życie?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
severus
Administrator

Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 87
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Lubin
|
Wysłany: Wto 21:33, 18 Mar 2008 Temat postu: |
|
|
gdyby nie "zboczone"dziecinstwo marvolo nie stałby sie samym Voldmordem a harry miałby normalne dziecinstwo i nie byłby wybrańcem takie jest moje "skromne"zdanie
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
snajper
Goblin

Dołączył: 18 Mar 2008
Posty: 25
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: się biorą dzieci?
|
Wysłany: Wto 21:37, 18 Mar 2008 Temat postu: |
|
|
A według mnie kategorycznie NIE!!!!! Voldemort był jest i będzie mordercą który jest spoko.A czy dzieciństwo wpływa na to że jest się gościem z dziurkami zamiast nosa. NIE!!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Eltin
Charłak

Dołączył: 27 Mar 2008
Posty: 12
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Sob 22:32, 29 Mar 2008 Temat postu: |
|
|
A ja mysle ze tak:p Voldemort jako ze mial wielki talent i moc magiczna mial ambicje ale moze gdyby nie mial takiego dziecinstwa to bylby najpotezniejszym dobrym magiem albo bardziej neutralnym:p bo dobry to on z krwi by nie byl;p no ale moglby zostac ministrem magii i wyniesc anglie nad wszystkie mocarstwa czarodziejskie na swiecie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nimfadorka
V.I.P

Dołączył: 18 Mar 2008
Posty: 91
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Wawa
|
Wysłany: Wto 17:02, 01 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
Ja uważam, że miało. Gdyby Tom miał matkę, która by o niego dbała i kochała to pewnie sprawy potoczyłyby się inaczej ( Harry miałby rodziców, Syriusz byłby normalnym ojcem chrzestnym i moze znalazłby sobie dziewczynexD, Lupin i Tonks nie osierociliby Teda, Dumbledore były żył, moge tak jeszcze długo wymieniać ) No więc moim zdanie TAK, przez swoje dzieciństwo (okrutne, złe, bez deka miłości) Tom stał się tym kim się stał... MORDERCĄ pozbawionym dobrzych/pozytywnych uczuć...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Albus Severus
Charłak

Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 9
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 1:06, 07 Kwi 2008 Temat postu: |
|
|
O krwi nie ma co tu dyskutowac mamy swietny przykład jakim jest syriusz który z krwi powinniem byc "zły" a jednak był dobry co do Voldemorta to gdyby nie sierociniec który go naznaczył nie byłby taki zły
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
znawca;]
Charłak

Dołączył: 09 Kwi 2009
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Czw 8:55, 09 Kwi 2009 Temat postu: |
|
|
Imho porownywanie Blacka do Voldemorta jest bezsensu bo Voldek byl ostatnim zyjacym potomkiem Slitherina a Black nie , mysle ze w voldemorcie zlo by sie bardziej objawialo , no chyba zeby Tom Riddle nie porzucil swojej zony i wychowali by dziecko w milosci moze by byl dobry XD
To moje zdanie , a wogole to witam jestem nowy na tym forum
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|